About Me

header ads

Hulajnogi na minuty, czyli hulaj... dusza i parkuj, gdzie chcesz


Kiedy na drogach Trójmiasta pojawiły się pierwsze samochody na minuty, głośno zrobiło się na temat ich niechlujnego parkowania w zupełnie przypadkowych miejscach. Podobny problem pojawił się po niedawnym uruchomieniu usługi wynajmu elektrycznych hulajnóg, które także pozostawiane są, gdzie popadnie. Hulaj dusza - piekła nie ma.

Transport współdzielony w Trójmieście cieszy się niesłabnącą popularnością. Mieszkańcy chętnie korzystają z samochodów, skuterów, rowerów, a ostatnio także z hulajnóg na minuty. Od początku maja na ulicach Gdańska pojawiło się wielu zwolenników tej formy transportu a wraz z nimi - niestety - bałagan na chodnikach. Hulajnogi pozostawiane są dosłownie wszędzie. Wygląda to po prostu niechlujnie i może doprowadzić do niebezpiecznych sytuacji dla innych osób.

- Dostrzegamy ten problem. Dlatego też kładziemy coraz większy nacisk na edukowanie osób korzystających z naszych hulajnóg. Zależy nam, aby wpłynąć na poprawne użytkowanie, w tym przede wszystkim na parkowanie w bezpiecznych miejscach. Gdy tylko otrzymujemy sygnał o źle zaparkowanej hulajnodze, niezwłocznie kontaktujemy się z osobą wynajmującą i prosimy o przestawienie sprzętu w odpowiednie miejsce. Kiedy tego nie uczyni, nakładamy dodatkowe opłaty. Z reguły, z obawy na poniesienie kosztów, hulajnoga zostaje przestawiona - wyjaśnia Marcin Maliszewski z firmy Blinkee.

Drugi z trójmiejskich operatorów działa podobnie. Gdy tylko otrzyma "donos" od innych użytkowników hulajnóg bądź przechodniów - stara się szybko reagować.

- Problem z niepoprawnym parkowaniem niestety istnieje, jednak z naszych obserwacji wynika, że znaczna większość użytkowników parkuje poprawnie. Problemem są tzw. przypadkowi przechodnie, którzy przestawiają lub przenoszą hulajnogi. Żeby zakończyć usługę wypożyczenia hulajnogi w naszej aplikacji, użytkownik musi zrobić zdjęcie zaparkowanej hulajnogi - stąd mamy te informacje. Aktualnie dziennie otrzymujemy kilkanaście zgłoszeń o źle zaparkowanych hulajnogach. Jesteśmy zaskoczeni pozytywną postawą mieszkańców. Staramy się reagować na zgłoszenia najszybciej jak się da i przestawiać hulajnogi tak, żeby stały poprawnie zaparkowane i nikomu nie wadziły - zdradza Marcin Antoszek z Quick Ride.

- Zgodnie z naszym regulaminem mamy możliwość nałożenia kary na użytkowników za niepoprawne parkowanie. Problem jest jednak marginalny, więc na tę chwilę odstępujemy od wymierzania kar - dodaje.

Nasi czytelnicy skarżą się na użytkowników, którzy bez większej wyobraźni porzucają hulajnogi, gdzie popadnie: na środku chodnika, na trawnikach, a nawet na drogach rowerowych, na które hulajnogi mają zakaz wjazdu. Dodajmy tylko, że w świetle wciąż obowiązującego prawa hulajnogą elektryczną można poruszać się wyłącznie po chodnikach, gdyż osoba kierująca jest... pieszym, a hulajnoga nie jest pojazdem.


- Operatorami systemów hulajnóg elektrycznych są podmioty prywatne, wykonujące usługi na zasadach czysto rynkowych, a ich działalność nie jest w żaden sposób uregulowana umową z gminą czy inną jednostką samorządu. Nie mamy możliwości ingerowania w tę działalność, o ile nie wykracza ona poza obowiązujące ogólne ramy prawne. Niemniej w przypadku utrudniania poruszania się chodnikiem przez nieużywane hulajnogi, nie wykluczamy podjęcia odpowiednich działań, tj. traktowania takich przypadków, jak zajęcie pasa drogowego, a więc naliczania stosownych opłat, a także zdeponowania takich hulajnóg w magazynach GZDiZ. Takie stanowisko zostało przekazane firmom, zanim rozpoczęły działalność w Gdańsku - tłumaczy Piotr Grzelak, zastępca prezydenta miasta Gdańska.

Sporym problemem niepoprawnie parkowanych hulajnóg jest niestety brak infrastruktury i stosownych regulacji prawnych.

- Nie ma aktualnie stojaków czy wymalowanych stref dla hulajnóg, dlatego też zdarza się, że użytkownicy pozostawiają je w miejscach niedozwolonych. Mamy kilka pomysłów na rozwiązanie tego problemu. Pierwszym z nich jest zainwestowanie w stojaki, a drugim wygospodarowanie stref między przejściami dla pieszych a miejscami parkingowymi dla aut. Te strefy są wyłączone z ruchu, a mogłyby stanowić świetnie miejsce parkingowe dla hulajnóg czy rowerów - dodaje Maliszewski.

Oczywiście problem złego parkowania nie dotyczy wyłącznie hulajnóg, bo w przypadkowych miejscach pozostawiane są także rowery czy skutery. Warto zaapelować do użytkowników o większą rozwagę przy wyborze miejsca zakończenia wynajmu.

Źródło: trojmiasto.pl

Prześlij komentarz

0 Komentarze