About Me

header ads

Na koszulce miał tęczową szachownicę. Teraz wzywa go policja


Działacz LGBT z Poznania dostał wezwanie na policję "w charakterze osoby, co do której istnieje uzasadniona podstawa do sporządzenia przeciwko niej wniosku o ukaranie". Powodem ma być szachownica lotnicza w kolorach tęczy, którą aktywista miał na koszulce. Sprawę opisała poznańska "Gazeta Wyborcza".

W koszulce z tęczową szachownicą Piotr Moszczeński wystąpił m.in. na pikniku reklamującym marsz równości oraz w lokalnej telewizji WTK.

Aktywista w rozmowie z "Wyborczą" przyznaje, że koszulkę zaprojektował sobie sam. Podkreślił, że chciał w ten sposób złożyć hołd Polakom, którzy 80 lat temu "rozpoczęli walkę z nazizmem". -  Ale chcę też zwrócić uwagę na uczestnictwo w tym wielkim dziele osób nieheteronormatywnych, których rola w polskiej historii cały czas jest przemilczana - mówił.

Jak podaje "GW", mężczyzna otrzymał wezwanie do jednego z poznańskich komisariatów policji, "w charakterze osoby, co do której istnieje uzasadniona podstawa do sporządzenia przeciwko niej wniosku o ukaranie".

Przyczyną wezwania może być fakt, że aktywista LGBT na użycie znaku szachownicy nie miał zgody ministra obrony narodowej. W Ustawie o znakach Sił Zbrojnych czytamy bowiem: "Znaki wzorowane na znakach [Sił Zbrojnych RP - red.] mogą być używane poza Siłami Zbrojnymi Rzeczypospolitej Polskiej za zgodą Ministra Obrony Narodowej".

Andrzej Borowiak z wielkopolskiej policji w rozmowie z "Wyborczą" podał: "Najpewniej ktoś poinformował nas o tej sprawie i stąd to wezwanie. Po przesłuchaniu tej osoby i złożeniu przez nią wyjaśnień będziemy mogli podać więcej szczegółów".

Źródło tok FM

Prześlij komentarz

0 Komentarze