About Me

header ads

Założyciel firmy InPost pozwie kobietę, która zamknęła psa w paczkomacie


We wtorek w środku nocy policja w Pszczynie otrzymała nietypowe zgłoszenie. We wsi Wola kobieta w ramach "psikusa" zamknęła psa w paczkomacie. Sama zadzwoniła po policjantów. Kiedy funkcjonariusze przybyli na miejsce zdarzenia, nie potrafiła im powiedzieć, w której dokładnie skrzynce jest zwierzę.
Okazało się, że kobieta jest pijana - miała ponad dwa promile alkoholu we krwi. Policjanci musieli wezwać strażaków. - Szukaliśmy psa na słuch. Szczekał, ale paczkomat jest cały z metalu i trudno było po tym szczekaniu dokładnie go zlokalizować - mówi Grzegorz Dziubek, prezes Ochotniczej Straży Pożarnej w Woli.

Strażacy wyłamali jedną ze skrzynek, ale nie znaleźli tam zwierzęcia. Podobnie w drugiej. Dopiero w trzeciej skrzynce znalazł się wystraszony pies. - Skrzynka była takiej wielkości, że pies ledwo się tam mieścił. Był do niej wciśnięty - opowiada Dziubek.

Kobieta trafiła do izby wytrzeźwień. Może usłyszeć zarzut znęcania się nad zwierzętami, za co grozi do trzech lat więzienia. 

Zdarzenie spotkało się z reakcją założyciela marki InPost, Rafała Brzoski. Ogłosił w mediach społecznościowych, że szkody pokryje nieodpowiedzialna miłośniczka procentów, a kwotę polski milioner przekaże schronisku.

Prześlij komentarz

0 Komentarze