About Me

header ads

Nasi przodkowie jedli mięso, ale od święta, a nie trzy razy dziennie.

Pierwszy i ostatni moment kiedy kurczak widzi światło dzienne. Kombajn sortuj i pakuje 10.000 ptaków na godzinę. W ubojni rytm jest podobny. W fastfudach tempo pochłaniania burgerów, czikenów i innych wynalazków jest jeszcze większe, więc takich ferm są tysiące. Zwierzęta chowane w takich grupach są narażone na choroby, które w krótkim czasie mogą przerodzić się w epidemie, które z kolei mogą doprowadzić do wymarcia lub nieprzydatności do spożycia całego stada.



Jedynym sposobem na zmniejszenie ryzyka takiej sytuacji jest permanentne faszerowane zwierząt anabolikami w celu przyspieszenia wzrostu i antybiotykami w celu zapobiegnięciu powstania epidemii.
Zwierzęta z chodowli przemysłowych, to trucizna, która jest jedną z głównych przyczyn chorób wieńcowych i onkologicznych.

Jest jeszcze aspekt etyczny, ale ten pomijam, gdyż większość ludzi raczej nie bierze go w ogóle pod uwagę.

Wydaje mi się, że lepiej jest chyba jeść mniej, ale lepszej jakości. Tzw. Bio nie jest niestety wolne od chemii, ale z pewnością będzie to produkt, w którym będzie jej dużo mniej, a i sam sposób chodowli będzie raczej daleki od zatłoczonych w zamkniętych klatkach setkach, tysiącach zdezorientowanych zwierząt.

Autor: Jan Przewodnik

Prześlij komentarz

0 Komentarze