About Me

header ads

Rytualna rzeź na Wyspach Owczych. Rybacy mordowali zwierzęta na oczach zafascynowanych turystów

Co roku w połowie sierpnia na Wyspach Owczych odbywa się święto Grindadrap, podczas którego w męczarniach giną setki grindwali. Tradycja każe przecinać zwierzętom tętnice i pozostawić do całkowitego wykrwawienia. Rytuał zamienił się w atrakcję turystyczną - widzowie wiwatowali, z niecierpliwością czekając aż woda zmieni kolor na czerwony.

Grindadrap najczęściej odbywa się w lipcu i sierpniu, gdy walenie przepływają w okolicy Wysp Owczych - wówczas rybacy wraz z rodzinami wypływają blisko łowisk grindwali (ssaków podobnych do wielorybów), przyciągają je na brzeg i zabijają harpunami. Ta wielowiekowa tradycja narodziła się, by zapewnić pożywienie na zimę. Prawdą jest, że mięso pozyskane ze złowionych zwierząt dzielone jest pomiędzy lokalną społeczność. Nie trafia do restauracji ani do sklepów. O ile w przeszłości mięso zwierząt było niezbędne do przetrwania w trudnych warunkach, o tyle dziś trudno racjonalnie wytłumaczyć istnienie święta.

Przypomnijmy, że Wyspy Owcze stanowią terytorium zależne Danii, są miejscem o wysokim poziomie życia. Rolnictwo tam co prawda nie istnieje, ale mieszkańcy nie cierpią na brak pożywienia. Zdaniem ekologów i obrońców praw zwierząt tradycja nie musi być podtrzymywana.

W ostatni weekend odbyła się już dziesiąta tegoroczna rzeź. Zdaniem organizacji Charity Sea Shepherd UK w tym sezonie zabito 536 zwierząt. "Woda w malowniczej zatoce stała się czerwona od krwi martwych ssaków. Nie oszczędzono również samic grindwali, które były w ciąży. Z ich łona wycinano płody" - czytamy w drastycznej relacji "The Sun". "Poziom ekscytacji wzrastał proporcjonalnie do brutalności łowców. Krwawy rytuał obserwowały grupy harcerskie. Dzieci bawiły się płetwami, chodziły po ciałach".


Co roku wiele organizacji próbuje zakłócić polowanie, lokalne władze są jednak nieugięte (impreza cieszy się też poparciem lokalnej społeczności, według zeszłorocznego sondażu tylko 30 proc. mieszkańców Wysp Owczych jest przeciwna Grindadrap) i tłumaczą, że wykorzystanie grindwali jako pożywienia jest na Wyspach Owczych legalnym działaniem. - Tak samo jak ludzie mają prawo do wolności słowa i pokojowych protestów, tak prawem mieszkańców Wysp Owczych jest korzystanie z ich zasobów naturalnych - czytamy w oświadczeniu.

Prześlij komentarz

0 Komentarze