About Me

header ads

Marsz Równości w Katowicach


Pod hasłem „Mniej złości, więcej miłości” idzie III Marsz Równości w sercu Śląska. Jest około 6000 sympatyków równych praw dla osób LGBT+. W homofobicznej kontrmanifestacji uczestniczyło ok. 30 osób.

Katowice to nie Białystok - mówili uczestnicy III Marszu Równości, który w sobotę odbył się w stolicy Górnego Śląska. I mieli rację. Jeszcze zanim wyszli na ulice, na pl. Chrobrego odbyła się kontrdemonstracja Młodzieży Wszechpolskiej. Jej uczestnicy odmówili tylko różaniec i rozeszli się.

W parku przy pomniku Powstańców Śląskich na uczestników marszu czekała zaś grupka około 30 narodowców. Zostali szybko otoczeni szczelnym kordonem przez policję i spisani.

Marsz Równości otwierał w tym roku Andreas Wolter, burmistrz Kolonii. - Jesteśmy przeciwko przemocy, rasizmowi, nacjonalizmowi. Także przeciwko Kaczyńskiemu! Bo jesteśmy za równością i demokracją. Wierzymy za to w nasz wspólny dom, Europę - powiedział. Organizatorzy podkreślili, że prezydent Marcin Krupa nie znalazł czasu żeby dołączyć do marszu. (Gazeta Wyborcza/Oko Press)


Stowarzyszenie Tęczówka - W sobotę 7 września przeszedł przez Katowice III Marsz Równości. W kolorowym tłumie bawiło się 6 tysięcy osób. Marsz otworzył Burmistrz Koloni Andreas Wolter oraz przedstawiciele organizatorów. Marsz zorganizowany przez Stowarzyszenie Tęczówka szedł ulicami Katowic blisko 3 godziny.

Impreza zakończyła się w parku Powstańców Śląskich. Współorganizatorami marszu były tez organizacje sojusznicze (Wiara i Tęcza, Komitet Obrony Demokracji, Stowarzyszenie wspierające OGA, Strajk Kobiet, Queeroteka, HAH Katowice, Nowoczesna, Lewica Razem, Wiosna, Partia Razem, Polski Kościół Latającego Potwora Spaghetti) Na trasie marszu pojawiły się drobne kontrmanifestacje.


Wyrazy wsparcia dla marszu wyraziły miasta partnerskie reprezentowane przez delegacje z Koloni i Essen. W przeddzień marszu burmistrz Koloni spotkał się prezydentem Marcinem Krupą o raz przewodniczącym rady miejskiej Maciejem Biskupskim.

Wsparcie dla katowickiego Marsz Równości przesłali przedstawiciele Kościoła protestanckiego i katolickiego w Kolonii. Udział bierze także burmistrz Kolonii

Polscy księża stoją razem z narodowcami, którzy wykrzykują hasła nienawiści. Wzrusza mnie to, nie tego mnie Kościół nauczał

Marsz otworzył Burmistrz Koloni Andreas Wolter oraz przedstawiciele organizatorów.  Wyrazy wsparcia dla marszu wyraziły miasta partnerskie reprezentowane przez delegacje z Koloni i Essen. W przeddzień marszu burmistrz Koloni spotkał się prezydentem Marcinem Krupą oraz przewodniczącym rady miejskiej Maciejem Biskupskim.

W wygłoszonym po angielsku przemówieniu Wolter przekonywał, że uczestnicy marszu pokazują "swoje prawdziwe barwy" – swój opór wobec autokratów, nacjonalistów i szowinistów; pokazują "swoją różnorodność wobec tych, którzy marzą o heterogenicznym społeczeństwie". "Jesteśmy tu, ponieważ nie zgadzamy się, aby nasza solidarność została nam odebrana" - mówił.

"Walczymy o demokrację, rządy prawa, godność i samookreślenie, przeciw nienawiści, przemocy i wykluczeniu" - podkreślił Wolter. Jak dodał, 80 lat po tym, jak nazistowskie Niemcy rozpoczęły w Polsce drugą wojnę światową, przeszłość ukazuje prawdę o populizmie, rasizmie i wykluczeniu.

"To zaczyna się od sprzeciwu wobec obcości i inności, jak to miało miejsce w lipcu w Białymstoku. My jesteśmy dla nich tymi innymi. +Strefy wolne od LBGT+ przypominają nazistowskie akcje przeciw Żydom w naszych miastach. Co będzie następne? To niszczy społeczeństwo i demoluje demokrację. Sprzeciwiamy się temu, bo wierzymy w nasz wspólny dom – Europę" - deklarował burmistrz czwartego co do wielkości miasta Niemiec - silesia24.pl.


Niektórzy uczestnicy kontrmanifestacji próbowali wznosić wulgarne hasła, ale koordynatorzy apelowali o spokój; przestrzegali, że "sprawy ich działaczy po wydarzeniach z ubiegłego roku toczą się po dziś dzień".

Grupki przeciwników parady gromadziły się też wzdłuż trasy pochodu, wiodącej ulicami m.in. Jagiellońską, Andrzeja i Mikołowską. Kilka osób z podniesionymi krzyżami i wizerunkami religijnymi modliło się przy kościele dominikanów na ul. Sokolskiej, kolejne grupy krążyły wokół marszu z transparentami przekonującymi, że "pedofilia wiąże się z homoseksualizmem”, a "homoseksualizm z przestępczością"  - silesia24.pl.

Prześlij komentarz

0 Komentarze