About Me

header ads

Kiedy zanieczyszczenie staje się zanieczyszczeniem?

Zanieczyszczenie środowiska to termin tak powszechny, że teoretycznie każdy powinien wiedzieć co oznacza. Ale przecież wiele pierwiastków i związków trafiających do środowiska występuje w nim naturalnie. Poza tym natura wykształciła wiele procesów, które nazywamy obiegami pierwiastków czy substancji, jak np. obieg azotu. Więc jeśli azot trafia do wody to kiedy staje się zanieczyszczeniem, a kiedy nim nie jest? W poniższym tekście postaram się rozwijać wszystkie wątpliwości.

Punktem wyjścia będzie definicja zanieczyszczenia. Zgodnie ze słownikiem PWN jest to:

  1. szkodliwa substancja zanieczyszczająca środowisko
  2. domieszka niebędąca naturalnym składnikiem jakiejś substancji

Wszystko jasne, ale w takim razie azot czy fosfor nie wpisują się w te definicje, a przecież przy zrzucie ścieków są jednym z monitorowanych parametrów, podobnie jak w przypadku oceny jakości wód. Więc czemu azot i fosfor traktowane są jako zanieczyszczenie? Poszukajmy dalej w słowniku pod pozycją zanieczyszczenie środowiska:
Zanieczyszczenie środowiska – stan środowiska wynikający z wprowadzenia do powietrza, wody lub gruntu albo nagromadzenia na powierzchni ziemi substancji stałych, ciekłych lub gazowych albo energii w takich ilościach lub w takim składzie, że może to ujemnie wpływać na zdrowie człowieka, przyrodę ożywioną, klimat, glebę, wodę lub powodować inne niekorzystne zmiany, np. korozję materiałów
I ta definicja już oddaje czym jest zanieczyszczenie środowiska. Nawet naturalnie w nim występująca substancja będzie zanieczyszczeniem jeśli wpłynie ujemnie na środowisko. Drążymy dalej. Co to znaczy, że ujemnie wpłynie na środowisko. Jeśli ujemnie to znaczy, że coś powinno się zmienić na niekorzyść. Ale jak określić tą środowiskową niekorzyść? Przecież w środowisku zachodzą różnorodne procesy i przemiany. Z pomocą przychodzi nam definicja degradacji środowiska:
Degradacja środowiska – pogorszenie stanu środowiska przyrodniczego, spowodowane zaburzeniem jego naturalnych struktur i mechanizmów samoregulacji (z ekologia.pl) Polega na ubożeniu składu gatunku, pogorszeniu jakości jego elementów, zmniejszeniu biologicznej aktywności, głównie w wyniku gospodarczej działalności człowieka (z encyklopedii PWN).
W rozszerzonym opisie PWNowskiej definicji zanieczyszczenia środowiska dowiadujemy się, że „Zanieczyszczenie środowiska przyrodniczego może być spowodowane przez źródła naturalne (np. wulkany) lub antropogeniczne (tj. sztuczne, będące wynikiem działalności człowieka)”.

W przypadku źródła naturalnego trudno się nie zgodzić, bo wybuch wulkanu czy inne gwałtowne zjawisko zdarza się niespodziewanie i w gwałtowny sposób zmienia ekosystem. W przeciwieństwie do cyklicznie pojawiających się innych naturalnych zjawisk jak powodzie, susze czy pożary. To są naturalne zjawiska do których różne organizmy się przystosowały wielu regionach świata, choćby rośliny Pirofity – rośliny przystosowana (fizjologicznie i anatomicznie) do oddziaływania ognia czy sukulenty przystosowane do okresowych susz.


Co do antropogenicznych źródeł PWN daje nam rozwinięcie: „następuje ono w wyniku niezamierzonej, lecz systematycznej działalności człowieka (antropopresji), polegającej na ciągłej emisji czynników degradujących środowisko, lub też jest następstwem awarii będącej przyczyną nagłego uwolnienia zanieczyszczeń„. I tu już pojawiają się wątpliwości. Przecież większość działalności człowieka jest zamierzona, awarie się zdarzają, ale codzienne do środowiska trafiają zanieczyszczenia. Przykładem jest ogólna sytuacja ściekowa, którą omówiłem m.in. w Gospodarka ściekowa terenów niezurbanizowanych – relacja z konferencji. O części zanieczyszczeń wiemy, a o innych cały czas dowiadujemy się z doniesień naukowych – np. zdiagnozowane w ostatnich latach zanieczyszczenie mikroplastikiem czy farmaceutykami, które w obecnych oczyszczalniach nie są usuwane. Oczyszczalnie nie dostosowały się jeszcze do spełnienia wymogów usuwania podstawowych parametrów, a już pojawiają się kolejne wyzwania przed branżą. A skoro jesteśmy już przy wymogach to warto też sprawdzić jaka jest prawna definicja zanieczyszczenia. Z pomocą przychodzi nam Ustawa Prawo ochrony środowiska:
zanieczyszczenie – rozumie się przez to emisję, która może być szkodliwa dla zdrowia ludzi lub stanu środowiska, może powodować szkodę w dobrach materialnych, może pogarszać walory estetyczne środowiska lub może kolidować z innymi, uzasadnionymi sposobami korzystania ze środowiska (Ustawa Prawo ochrony środowiska)
W tych definicjach przewija się jedno zagadnienie, którego jeszcze nie wyjaśniłem – pogorszenie się stanu środowiska lub szkoda dla środowiska. Kiedy ten próg bezpieczeństwa jest przekroczony? Tym bardziej, że część zanieczyszczeń jest pochodzenia naturalnego jak azot czy fosfor. Ponadto prawdopodobnie na naszej planecie istnieje organizm (przeważnie bakteria), który jest w stanie rozłożyć dane zanieczyszczenie – np. w 2016 roku dowiedzieliśmy się, że Japońscy naukowcy odkryli bakterie rozkładającą plastik.

Po pierwsze miarą zanieczyszczenia lub sumy zanieczyszczeń może być toksyczność, którą dzielimy na ostrą (zabija po przekroczeniu pewnej dawki) lub chroniczną (zwaną też przewlekłą, czyli długotrwałe narażenie na zanieczyszczenie, które najczęściej powoduje zaburzenie funkcjonowania organizmu, rzadziej śmierć). W przypadku ostrej toksyczności efekty widać szybko i wielokrotnie mogliśmy się spotkać z doniesieniami, że zrzucone gdzieś ścieki zabiły ryby i inne organizmy. Z toksycznością chroniczną jest problem rozciągnięcia w czasie. Jeśli objawia się ona jakąś chorobą to badając organizmy możemy odkryć nieprawidłowości, ale część zanieczyszczeń może gromadzić się w organizmach czy środowisku, stopniowo zabijając populacje organizmów i degradując ekosystem. Wszystko zgodnie z doktryną wszystko w nadmiarze szkodzi, jeśli dany organizm czy ekosystem nie jest do tego przygotowany.

Autor:
dr Sebastian Szklarek
adiunkt w Europejskim Regionalnym Centrum Ekohydrologii Polskiej Akademii Nauk w Łodzi
swiatwody.wordpress.com

Prześlij komentarz

0 Komentarze