About Me

header ads

Opinia publiczna a zmiany klimatyczne

Na wstępie należy sprostować jedną istotną rzecz - tu nie chodzi o ratowanie klimatu, czy planety. Ziemia przetrwała dużo większe zmiany klimatyczne, więc przetrwa i te. Tu chodzi o ratowanie ludzkości i kilku tysięcy innych gatunków, które takich zmian, po prostu, nie przetrwają.

Ludzie chcą zmian. Obrazy płonącej Amazoni, Syberii, Australii zaczynają pomału do ludzi docierać. Ludzie zaczynają zadawać sobie proste pytania: Co będzie jeśli u nas wybuchną takie pożary? Gdzie pójdziemy jeśli nasza okolica przestanie nadawać się do normalnego życia? Etc.

Pierwsze internetowe pokolenie weszło już na rynek pracy. Dzięki mediom społecznościowym wiadomości z drugiego końca świata rozchodzą się w ciągu kilku minut po całym globie. Świadomość społeczna wzrasta i te badania doskonale to odzwierciedlają. Tylko jest jeden problem: ludzie dostrzegają problem i chcą zmian, ale absolutnie nie chcą zmiany swojego stylu i poziomu życia. A bez tego nawet nie ma co marzyć o jakichkolwiek zmianach.

To właśnie model ekonomiczny oparty na permanentnej konsumpcji jest główną przyczyną emisji gazów cieplarnianych i ogólnego zanieczyszczenia środowiska. Ludzie liczą na cudowne rozwiązania technologiczne, a to właśnie wprowadzanie wszędzie takich rozwiązań, doprowadziło nas na skraj tej ekologicznej przepaści. Doceniam starania naukowców i inżynierów na całym świecie, którzy prześcigają się w propozycjach nowych, genialnych rozwiązań.

Obawiam się jednak, że na rozwiązania techniczne jest, po pierwsze, za późno, a po drugie, to chyba jednak nie jest właściwa droga. Ograniczenie konsumpcji jest podstawą tej transformacji. Bez tego wszystkie inne działania na niewiele się zdadzą.

Tylko jak ograniczyć konsumpcję w świecie, który jest od niej uzależniony??

Autor:
Jan Przewodnik

Prześlij komentarz

0 Komentarze