About Me

header ads

Priorytety w edukacji

Edukacja to nie tylko finansowanie oświaty

Długoletnia batalia o edukację pomiędzy rządem i samorządami skupiona jest przede wszystkim na finansowaniu oświaty. A gdzie w tym wszystkim jest uczeń? Czy dla rządzących jest jeszcze ważny rozwój naszych dzieci i poziom intelektualny Polaków?

Edukacja, obok ochrony zdrowia to obszar, który dotyka wszystkich obywateli. Każdy był przecież kiedyś uczniem. Od wielu lat zmagamy się z tematem, tzw. reformy edukacji. Problemem polskiej szkoły nie jest tylko jej niedofinansowanie. Powiedziałbym nawet więcej – środków w systemie oświaty nie jest wcale tak mało, tylko ich dystrybucja i procesy zarządzania szkolnictwem są na niskim poziomie. Najczęściej dyskutujemy, wręcz kłócimy się o zasadność likwidacji gimnazjów, obecność religii w szkołach, wynagrodzeń dla nauczycieli ,czy przeciążonych tornistrów najmłodszych uczniów. Wszystkie te elementy są bardzo ważne w całym systemie oświaty i mają kluczowe znaczenie w szeroko rozumianym procesie zmian edukacyjnych. Ale, czy nie zapominamy o sprawie najważniejszej? Poważnym problemem z którym nie potrafią sobie poradzić kompleksowo wszystkie rządy jest podstawa programowa i systemy uczenia. Uczniowie w dzisiejszej szkole zamiast się uczyć najczęściej są nauczani, a to przecież nie jest to samo. Bycie nauczanym to zdobywanie wiedzy i nie myślenie jednocześnie. Aby dziecko się uczyło efektywnie, należy w nim wzbudzać emocje – to warunek konieczny do efektywnego uczenia się.

Czy nauka pamięciowa wiedzy to dobry kierunek polskiej edukacji?

Dzisiejsza szkoła uczy nas (niestety nadal) przede wszystkim wiedzy na pamięć, np. dat panowania królów, bitew, czy innych zdarzeń historycznych. W XXI wieku jesteśmy już po rewolucji technologicznej, której obecna szkoła jakby nie zauważa. Po co nauczamy dzieci encyklopedycznej wiedzy, którą mamy dostępną prawie wszędzie pod postacią telefonu komórkowego i dostępu do Internetu? Obowiązujący model edukacji został wypracowany kilkadziesiąt lat temu i służył przygotowaniu do pracy robotników w fabrykach, ponieważ odpowiadał potrzebom tamtych czasów. Dzisiaj w fabrykach pracują maszyny, a ludzie powinni się uczyć czegoś innego. Wiedzy i informacji jest zbyt wiele żeby się jej uczyć całej na pamięć. Należy nauczyć dzieci odnalezienia się
w źródłach informacji i poszukiwania tych najbardziej wartościowych, ich selekcji i filtrowania oraz łączenia różnych informacji w jedną całość dla ich spójnej analizy i wyciągania wniosków.

W ubiegłym roku pomagając córce przy odrabianiu zadania domowego z biologii sam natknąłem się na absurdy dzisiejszego sposobu nauczania. Uczniowie klasy piątej szkoły podstawowej poznają budowę m.in. eugleny zielonej (glon) i pantofelka (pierwotniak). Przypomniałem sobie, że ponad 25 lat temu kazano mi się uczyć dokładnie tych samych rzeczy, których od tamtego czasu nigdy nie wykorzystałem. Wniosek nasuwa się jeden. Jeśli tamta wiedza jest mi dzisiaj nie potrzebna to jaki jest sens powielać złe wzorce? Wiedza pamięciowa w dzisiejszych czasach jednak straciła na znaczeniu.

Bojkotujmy obecny system edukacji, żeby nasze dzieci były myślące

Jednym z ważniejszych, jeśli nie najważniejszym elementem nauczania w polskich szkołach jest, tzw. podstawa programowa, czyli obowiązkowy w polskim prawie oświatowym zestaw treści nauczania oraz umiejętności. Polska szkoła to nadal centralnie sterowany system. Kilka miesięcy temu na spotkaniu zorganizowanym przez lokalnego posła ziemi rybnickiej w temacie reformy edukacji, po raz kolejny uświadomiłem sobie, że chyba nikt nie chce lub nie potrafi zając się sprawami najważniejszymi. Podczas dyskusji w której uczestniczyli przedstawiciele grona pedagogicznego, ale
i rodziców, zamiast o realnych problemach dot. podstawy programowej, systemu nauczania, braku nowoczesnych instrumentów i narzędzi do edukacji młodych ludzi, znaczną cześć rozmowy pochłonął temat likwidacji gimnazjów, tj. czy zmiana była słuszna, czy nie. Nigdy nie pracowałem w szkole i nie byłem nauczycielem, chociaż z wykształcenia jestem pedagogiem, ale według mnie konieczna jest zmiana sposobu myślenia o edukacji. Realizacja nowoczesnej edukacji to przede wszystkim ustalenie priorytetów, wykorzystywanie sprawdzonych rozwiązań i wdrażanie skutecznych oraz efektywnych mechanizmów postępowych.

Dzisiaj nie powinniśmy tracić czasu na ściganie się z robotami na ilość posiadanej wiedzy. Powinniśmy organizować edukację w taki sposób, w jakim maszyny nigdy nas nie prześcigną, tj. rozwijanie kompetencji miękkich, współpracę międzyludzką, czy dyskusję o wartościach, zasadach i normach prawnych. Kształtowanie u uczniów kompetencji kluczowych i umiejętności uniwersalnych, w tym np. umiejętności rozumienia, kreatywności, innowacyjności, przedsiębiorczości, krytycznego myślenia, rozwiązywania problemów, uczenia się, czy pracy zespołowej oraz szukanie odwiedzi na pytania są gwarantem skutecznego nauczania w dzisiejszych czasach.


Zmiana to jedyna pewna rzecz na świecie

Włączanie różnych środowisk do szerokiej debaty publicznej o miejscu szkoły, w tym pedagogów, ekspertów, rodziców, pracodawców oraz dzieci i młodzieży jest warunkiem koniecznym do poprawy obecnej sytuacji. Należy zapytać samych uczniów jakiej chcą szkoły i czego chcą się uczyć.  Czy nauczyciel zamiast być często, tzw. “przekaźnikiem wiedzy” nie powinien przybrać roli towarzysza wspierającego i doradzającego uczniowi? W wielu krajach na świecie, ale również w wielu gminach w Polsce funkcjonują nowoczesne narzędzia i mechanizmy ułatwiające naukę dzieciom w szkole. Edukacja i uczenie się przybiera często formę przygody. Lekcje prowadzone są w plenerze, gdzie łączy się, np. kilka przedmiotów, tj. biologię, fizykę, geografię. Można też odchodzić od tradycyjnego siedzenia w ławkach. Mózg jak udowodniono (szczególnie u dzieci) uczy się efektywniej przez ruch. Znane są również metody uczenia się poprzez spotkania z lokalnymi ekologami, naukowcami, artystami, społecznikami, przedsiębiorcami, itd., w tym także w zakładach pracy, w terenie lub na platformach komunikacyjnych (np. na skypie, gdzie można organizować dyskusje z osobami z różnych zakątków kraju/świata, poznając przy tym kulturę, historię, geografię, czy obyczaje innego miejsca). Istnieją setki sposobów, aby uczenie naszych dzieci było skuteczniejsze i efektywniejsze.

Na potwierdzenie powyższej tezy, odpowiedzmy sobie na kilka ważnych pytań: Dlaczego dzieci spędzając tak dużo czasu w szkole, tak niewiele nabywają umiejętności radzenia sobie w życiu codziennym? Czy szkoła powinna uczyć wszystkich tego samego i w tym samym czasie, skoro tak bardzo różnimy się od siebie? W jaki sposób uczniowie uczą się planowania swojej pracy, rozwiązywania problemów, realizacji zadań i organizacji wykonywania różnych czynności? Dlaczego nadal stosowane są dzwonki (wyznaczające długość lekcji), podział dzieci na klasy rówieśnicze, podział wiedzy na osobne przedmioty, narzucane przez podręczniki i programy nauczania?

Uczyć się i nie myśleć to strata czasu, myśleć i nie uczyć się to niebezpieczeństwo – Konfucjusz.

Autor:
Marcin Stempniak
lokalsi.com

Prześlij komentarz

0 Komentarze