About Me

header ads

Zieloni, Greta, Extension Rebelion i inni.

Foto: https://theoutline.com/

Dzisiaj uważa się ich za naiwnych idealistów, lewackich oszołomów, eko-terrorystòw. Jutro ludzie będą pytać, dlaczego zaczęli protestować tak późno. 
Klimat to nie pogoda, która może się zmienić z dnia na dzień. Klimat kształtuje się na przestrzeni dekad i wieków. Zmiany klimatyczne, które dzisiaj obserwujemy są efektem emisji gazów cieplarnianych do lat osiemdziesiątych, dziewięćdziesiątych. Te które będą efektem ostatnich dwudziestu lat, z emisją na poziomie trzydziestu miliardów ton CO2 rocznie, dopiero nadejdą. Należy pamiętać, że nasza planeta ma dwa naturalne regulatory CO2 w atmosferze. Pierwszym są lasy, drugim oceany. Niestety nasza działalność przyczynia się niemiłosiernie do masowego wylesienia i eksterminacji fitoplanktonu, które są naturalnymi strażnikiem naszej ochrony termicznej. Bez lasów i fitoplanktonu jesteśmy zkazani na wzrost poziomu CO2, a co za tym idzie, wzrost temperatury. 
Efekty są widoczne każdego dnia. Susze, pożary, brak wody będą coraz częstsze i coraz bardziej dotkliwe. Północ będzie miała mniejsze zbiory, które nie pozwolą na wysłanie pomocy humanitarnej do Południa, które zbiorów nie będzie miało wcale. Klęski głodu doprowadzą bardzo szybko do konfliktów socjalnych, wojen domowych, a nawet międzynarodowych. Fala imigrantów, która ruszy na Północ, będzie kilkanaście, kilkadziesiąt razy większa, niż ta którą mieliśmy po arabskiej wiośnie. 
Ten proces zaczął się kilkadziesiąt lat temu, ale dla przeciętnego pożeracza chleba był praktycznie niezauważalny. W tej chwili przyspiesza i trzeba być ślepym, głuchym i zawiszonym w próżni, aby tego nie zauważyć. Zanim jednak nastąpi katastrofa klimatyczna, najpierw będziemy musieli się zmierzyć z wyjałowioną pestycydami ziemią uprawną, skażoną chemicznie i biologicznie wodą oraz eksterminacją kilkuset ogniw łańcucha pokarmowego. 
Do tego czeka nas jeszcze kilka kryzysów finansowych, z których pierwszy mieliśmy w 2008roku, a kolejny zacznie się najprawdopodobniej w ciagu kilkunastu tygodni, najwyżej kilku miesięcy.
Nasze prawdziwe problemy dopiero się zaczynają.

Jan Przewodnik

Prześlij komentarz

0 Komentarze