About Me

header ads

Co myślę kiedy mówię, „fuck black friday”

Przed chwilą zdmuchnęliśmy znicze i już grają „Last Christmas” ale przecież po drodze jeszcze niemal religijna fiesta konsumpcji zakrapiana procentami rabatów.

Yuval Noah Harari w książce Sapiens pisze tak (nie cytuję dosłownie):
„Konsumpcjonizm, to pierwsza w dziejach religia, której wyznawcy naprawdę czynią to czego się od nich wymaga. Patrząc historycznie, wszystkie systemy etyczne w dziejach, zbudowane były na stawianiu ludziom wysokich wymagań. Obiecywały wyznawcom raj, pod warunkiem, że będą okazywać współczucie i tolerancje, przezwyciężać pragnienia i złość oraz powściągać egoistyczne dążenia. Dla większości ludzi poprzeczka zawsze była zawieszona zbyt wysoko. Większość Chrześcijan nie potrafi rzeczywiście naśladować Chrystusa, większość Buddystów nie umiała wcielać w życie nauk Buddy, większość Konfucjanistów przyprawiłaby Konfucjusza o palpitacje… Patrząc jednak na współczesnych ludzi - ogromna większość z nas urzeczywistnia ideały religii kapitalistyczno-konsumpcjonistycznej! Łykamy obietnicę znalezienia się w raju, pod warunkiem, że bogaci dalej będą kierować się chciwością i oddawać się wydawaniu pieniędzy, a masy będą folgować swoim pragnieniom i namiętnościom podczas nieustających zakupów. A skąd mamy wiedzieć, że w nagrodę rzeczywiście dostąpimy nieba? Z Fejsbooka i Instagrama."

Tylko od nas samych zależy czy damy się wciągnąć w czarną dziurę. Wkręcić i dać wykorzystać. Bo czy naprawdę potrzebujemy jeszcze więcej? Jeszcze taniej? Jeszcze bardziej niepotrzebnie? Ile razy ubrałaś sukienkę, którą kupiłaś w zeszłym roku tylko dlatego że była 30% tańsza (zapomniałaś co prawda sprawdzić, że jakiś czas wcześniej cena podskoczyła ale Ty w czarny piątek widziałaś tylko czerwony napis „Promocja”…). Naprawdę potrzebujesz kolejnego telewizora, miksera, tabletu albo telefonu tylko dlatego że MediaMarkt krzyczy do Ciebie „Czarny Dzień tylko dzisiaj 10% taniej!!!") Ile razy sięgnęłaś do poradnika znanej influencerki, którą kupiłaś bo była w promocji???

Usłyszałem ostatnio statystykę, że gdyby dziś przestać produkować ubrania, to i tak, przez następne 100 lat mielibyśmy wszyscy w czym chodzić. Takie produkujemy ich ilości. Coraz tańszych, coraz bardziej plastikowych, coraz bardziej jednorazowych. Wszak religia konsumpcji musi się kręcić! Więc, żeby było mało - bo przecież zawsze jest mało - to mamy Czarny Piątek a po nim Cyber Poniedziałek a najlepiej to zacznijmy ten weekend tydzień wcześniej - robimy Black Week! A może od razu pojedzmy po całości??? Gładko przecież Święto Zmarłych może się rozciągnąć w Czarny Miesiąc albo nawet dwa, zakończone zakupową fetą czerwonych mikołajów i wystrzelonych w niebo tysięcy złotych papierków w postaci noworocznych fajerwerków.






Na zdjęciach oczywiście dziewczyny z Synchro Show
Sesja #NoBeautyInPlastic

Artykół z 28 listopada 2019
Autor:
Daniel Petryczkiewicz
https://www.danielpetryczkiewiczphotography.com/
https://www.facebook.com/danielpetryczkiewiczphoto/

Prześlij komentarz

0 Komentarze