About Me

header ads

Prawda z ust "Jokera"

Joaquin Phoenix w swoim oscarowym przemówieniu postanowił przypomnieć, że wciąż jest na świecie dużo niesprawiedliwości, z którą należy walczyć.

„Musimy wciąż zabierać głos w imieniu tych, którzy tego głosu nie mają. Dużo zastanawiałem się nad kilkoma niepokojącymi problemami, z którymi wspólnie się borykamy. Myślę, że czasami wydaje nam się, że bronimy różnych rzeczy, ale dla mnie są one bardzo podobne. Myślę, że niezależnie od tego, czy mówimy o nierówności płci, rasizmie, prawach queer czy prawach zwierząt, mówimy o walce z niesprawiedliwością. Mówimy o walce z przekonaniem, że jeden naród, jedna rasa, jedna płeć lub jeden gatunek mają prawo dominować, kontrolować, wykorzystywać i wykorzystywać bezkarnie inny.” – powiedział. Następnie przeszedł do  nadmiernej eksploatacji zwierząt oraz zmian klimatycznych. 


„Myślę, że zostaliśmy za bardzo oderwani od świata przyrody i patrzymy na świat jedynie z własnej perspektywy – żyjąc w przekonaniu, że jesteśmy w centrum wszechświata. Wchodzimy do świata przyrody i plądrujemy go. Czujemy się uprawnieni do sztucznego zapłodnienia krowy, a gdy urodzi, kradniemy jej dziecko, chociaż jej cierpienia i bólu nie da się nie zauważyć. Następnie zabieramy mleko, które jest przeznaczone dla jej cielęcia i wlewamy je do naszej kawy i płatków... i myślę, że boimy się coś w sobie zmienić, bo wydaje nam się, że musimy coś poświęcić, z czegoś zrezygnować” – wyznał bez ogródek. Ale ludzie, w najlepszym tego słowa znaczeniu, są tak twórczy i pomysłowi, że kiedy kierują się miłością i współczuciem, są w stanie tworzyć, rozwijać i implementować systemy zmian, które są korzystne dla wszystkich czujących istot i środowiska” – wyraził nadzieję. 


„Zdarzyło mi się być łajdakiem, zdarzyło mi się być samolubnym. Wielokrotnie bywałem okrutny, niewdzięczny i trudno się ze mną pracowało, ale wielu z was dało mi drugą szansę. I myślę, że właśnie wtedy jesteśmy najlepsi – kiedy wspieramy się nawzajem, nie kiedy rozliczamy się za błędy z przeszłości lecz gdy pomagamy sobie rozwijać się, uczymy się nawzajem, kiedy prowadzimy się nawzajem w drodze do odkupienia. Wtedy społeczność jest najlepsza”. Swoje oscarowe przemówienie Joaquin Phoeniz zakończył nawiązując do wypowiedzi swojego (tragicznie zmarłego) brata, który mając 17-lat miał powiedzieć: Biegnij po ratunek z miłością, a pokój za tobą podąży”. 

Mówiąc to aktor wzruszył się do łez. Chwilę później otrzymał owację na stojąco. Zapewne większość z tego co mówił nie dotarła do siedzących na widowni "gwiazd" i ludzi przed telewizorami. Phoenix jest od lat znany ze swojej walki o prawa zwierząt. Jest też jednym z nielicznych celebrytów którzy robią to szczerze.

Nie pozostaje mi nic tylko dodać, że była to najszczersza przemowa gali rozdania nagród od wystąpienia Ricky'ego Gervais'a na gali rozdania Złotych Globów.


Autor:
Paweł

Prześlij komentarz

0 Komentarze